fbpx

Jak za darmo wypozycjonować stronę

responsywne strony internetowe
Responsywne strony internetowe
09-03-2019
reklama telewizyjna czy internetowa
Reklama telewizyjna kontra reklama internetowa
21-03-2019
Jak za darmo wypozycjonować stronę

Największą bolączką każdej firmy jest pozyskiwanie nowych klientów. Najlepszą metodą reklamy jest oczywiście polecenie i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Jednak co zrobić, aby zacząć pozyskiwać również klientów z Internetu? Co zrobić aby wzbudzić ich zaufanie? O tym poniżej.

Na początek umówmy się, że poszukujesz fryzjera w swojej okolicy. Co robisz? Wpisujesz w wyszukiwarkę frazę „fryzjer kielce”. W rezultacie po 0,41 s wyskoczyło nam ok 2 380 000 wyników, z czego tylko 10 na pierwszej stronie. W 90% przypadków nie patrzymy co jest na kolejnych stronach, a więc dla ułatwienia, pomińmy je. Wyniki naszych poszukiwań wyglądają tak:

wyniki pozycjonowania
Wyniki wyszukiwania hasła: „fryzjer Kielce”

Jak to czytać

Po pierwsze pojawia nam się mapka Google, na której mamy zaznaczone 3 zakłady fryzjerskie mniej więcej w centrum miasta. Następnie mamy już typowe wyniki wyszukiwania. Jednak zauważmy, że pozycje 2, 3, 4, 5, 9 i 10 są to linki prowadzące nie do strony salonu fryzjerskiego a do forum, do gazety czy do serwisu zbierającego firmy. A więc jedynie 4 wyniki wyszukiwania to rzeczywiste zakłady fryzjerskie. Co zatem należy zrobić aby twój zakład fryzjerski pojawił się na pierwszej stronie wyszukiwania?
W wersji płatnej wystarczy kupić reklamę na Google tzw. Adsense. Widzimy, że nikt w Kielcach tego nie robi, a więc automatycznie dostajesz fory. Jednak jest to wersja płatna, a miało być o bezpłatnej.

Jak za darmo wypozycjonować stronę

Aby skorzystać z wersji bezpłatnej musisz, niestety, poświęcić dużo czasu. Po pierwsze wchodzimy na stronę Google Moja Firma
www.google.com/intl/pl_pl/business/
Logujemy się lub zakładamy konto i zaczynamy zabawę. Aby mieć pełny dostęp do usługi Google Moja Firma, musisz wpisać 6-cio cyfrowy kod, który Google wyśle ci listem na podany adres. Jest to co prawda trochę uciążliwe rozwiązanie, jednak pamiętaj aby to zrobić, ponieważ bez tego twoja wizytówka nie będzie widoczna. No i przede wszystkim trzeba czekać do 14 dni roboczych.

Uzupełniaj, uzupełniaj, uzupełniaj

Po lewej stronie mamy główne menu, które interesuje nas najbardziej. Przede wszystkim przechodzimy przez każdą zakładkę i uzupełniamy w niej informacje o naszej firmie w sposób jak najbardziej szczegółowy. Im lepiej uzupełnisz dane tym Google lepiej będzie się patrzyło na Twoją firmę. Im dodasz więcej zdjęć tym lepiej. Pamiętaj, żeby każde dodane zdjęcie uzupełnić o podpis. Wystarczy tam opisać co jest na zdjęciu, np. strzyżenie męskie, fryzura karnawałowa. Postaraj się wczuć w klienta co może wpisać w wyszukiwarkę i tak opisz zdjęcia.
Zakładka Wpisy jest równie ważna. Często zdarza się, że nie wiemy co tam wpisać i omijamy ją. Błąd! Na stronie głównej, mamy zakładkę:
Firmy takie jak Twoja publikują wpisy!
I poniżej znajdują się przykładowe wpisy. Zasugeruj się nimi. Dodaj jak najwięcej wpisów, aczkolwiek pamiętaj, aby wszystkie dotyczyły Twojej oferty.

Firmy takie jak Twoja publikują wpisy!

Jak widać na wyżej zamieszczonym zdjęciu, moja wizytówka jest uzupełniona w 80%. Brakuje tam jeszcze kilku elementów. Wydaje mi się, że poziom uzupełnienia wizytówki to min 80%, jednak oczywiście zaleca się aby było to 100%.

Po co mi to?

Poświęciłeś mnóstwo czasu na stworzenie swojej wizytówki w Google, ale po co to wszystko? Im większy stopień wypełnienia wizytówki tym twoja firma będzie miała wyższy priorytet wśród wyników na Mapie Google! A więc będziesz się pojawiał na pierwszym miejscu w wyświetlanych wynikach wyszukiwania. Myślę, że warto poświęcić na to trochę czasu.
Spójrz jak wygląda strona wyników wyszukiwania na komputerze. Dzięki pojawieniu się na Mapie Google, jesteś jednym z trzech! Fantastyczny wynik? Z pewnością!

Wyniki wyszukiwania na ekranie komputera

Oczywiście nie są to jedyne metody jak pojawić się na pierwszej stronie wyszukiwarki nie wydając na to ani złotówki. Jednak o tym w następnym wpisie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *